2015/03/29

za co kocham wiosnę?

Hej! Dawno mnie tutaj nie było, ale nie chcę nawet próbować się tłumaczyć, bo tak naprawdę nie miałam jakiegoś bardzo konkretnego powodu, żeby nie pisać. Bardziej doskwierał mi brak zdjęć. A dlaczego ich nie było? A dlatego, że ostatnio wyglądałam i czułam się jak jakaś kupa i żadne mi nie wychodziły. Dobra, dość tego narzekania! Mamy przecież powód do radości, czyli... wiosnę. Jest to moja ulubiona pora roku, o czym wspominałam już niejednokrotnie, więc baaaardzo się cieszę, że śnieg w końcu stopniał, a na dworze robi się coraz cieplej. 
za możliwość wyjścia na rolki i rower
za to, że coraz później robi się ciemno (lepsze światło do zdjęć o coraz późniejszych godzinach hihi)
za kwitnące rośliny
za mnóstwo kolorów po szaro-białej zimie!
za chodzenie w samych bluzach
za to, że włosy nie zaplątują mi się o szalik i się nie elektryzują 
za to, że w kwietniu mam urodziny
za wycieczki szkolne
za spacery
za to, że kiedy przychodzi wiosna, to czas do wakacji mija bardzo szybko
za to, że rano jest mi dużo łatwiej wstać, bo jest już jasno

A Wy? Co lubicie w wiośnie?

2015/03/11

jakich nauczycieli nie lubię?

Hej!  Ponieważ szkoła i nauka ostatnimi czasy nieźle dają mi w kość, to postanowiłam trochę do Was ponarzekać i opowiedzieć Wam jacy nauczyciele mnie denerwują. Na pewno część z tych zachowań jest Wam doskonale znana i sytuacje które opiszę przeżyliście chociaż raz.
 Niesprawiedliwych...
...czyli ,,Tobie z odpowiedzi postawię czwórkę, mimo że prawie wszystko powiedziałaś/eś dobrze, a tobie postawię piątkę, chociaż odpowiadałaś/eś gorzej od poprzedniej osoby (która dostała czwórkę). Przecież bardzo cię lubię i nie mogę zepsuć ci średniej."

 Nieprzestrzegających obowiązujących zasad...
...czyli ,,Nie obchodzi mnie to, że na tydzień można mieć tylko trzy sprawdziany, ja wpiszę wam już piąty, przecież i tak nie macie nic lepszego do roboty." lub ,,Nieważne, że na dzień możecie mieć tylko jeden sprawdzian, będziecie mieli dwa czy się wam to podoba, czy nie. Ojej, wyjdą jeden po drugim? Na dwóch pierwszych godzinach lekcyjnych? Z dwóch trudnych przedmiotów? Jaka szkoda."
 Przetrzymujących po dzwonku...
...czyli ,,Co z tego, że macie przerwę? Może jesteście głodni? Chcecie iść do łazienki? Nie ma mowy, przecież dzwonek jest dla nauczyciela, nikt nie wychodzi, musimy skończyć temat."

 Wieczne zdenerwowanych...
...czyli ,,Nikt nie ma prawa pisnąć nawet słówka, nie możecie się nawet poruszyć, bo wpadnę w szał. Uczniowie to przecież nie ludzie, a ja nigdy, przenigdy nie mogę nawet spróbować być miła/y. To niedopuszczalne!"

 Nietłumaczących...
...czyli ..Zróbcie jakoś to zadanie, nieważne, że nie powiedziałam/em wam jak. Musicie domyślić się tego sami, ja nie jestem zobowiązana/ny wam niczego tłumaczyć. Na sprawdzian też albo się domyślcie, albo wykujcie podręcznik na pamięć, przecież ja wcale nie mam obowiązku was uczyć."
Od razu mówię, że te sytuacje są napisane ironicznie i nie mają na celu nikogo obrazić.


A Wy? Jakich nauczycieli nie lubicie?

2015/03/02

like a cat

Hej! Nie wiem dlaczego, ale odnoszę wrażenie, że na moim blogu od dawna nie było posta typowo codziennego, gdzie po prostu opisuję co u mnie słychać. Tak więc- dzisiaj mamy poniedziałek, który minął mi całkiem przyjemnie. Co prawda w szkole, bo do szkoły chodzić trzeba, ale nie było tak źle. Poniedziałkowe lekcje są o niebo lepsze od tych piątkowych, nad czym ubolewam i wolałabym zamienić miejscami te dwa dni. 
Co do mojego weekendu, to również minął mi świetnie, bo nareszcie całkiem aktywnie! W sobotę byłam z moimi koleżankami na długim spacerze i oczywiście zabrałam ze sobą aparat, więc nie obyło się bez mnóstwa (czasami dziwnych) zdjęć. Za to w niedzielę wyszłam z rodzicami oraz bratem i również (tak dla odmiany) wzięłam aparat. Mam takie szczęście, że miasto w którym mieszkam, mimo że na pierwszy rzut oka nie wygląda zachęcająco, to jest tutaj mnóstwo pięknych miejsc, które wprost idealnie nadają się na pospacerowanie. Nie ma tu galerii, fajnych sklepów ani nic z tych rzeczy, ale przynajmniej jeziora mamy ładne! Zdjęcia z wczoraj możecie oglądać w dzisiejszym poście.
 Tymczasem zmykam do nauki, ponieważ jutro czeka mnie sprawdzian z chemii... Trzymajcie kciuki!


A Wy? Jak spędziliście weekend?
Co sądzicie o zdjęciach?