2014/12/22

co u mnie?

Hej kochani!
Nie wiem jak to się stało, że znowu prawie miesiąc się do Was nie odzywałam. Czas leci jak szalony- przecież dopiero co była połowa listopada i pisałam tutaj jak bardzo nie mogę doczekac się Bożego Narodzenia, a tymczasem Wigilię mamy już pojutrze. Oprócz tego rozpoczęła się moja przerwa świąteczna, więc będę mogła przez te dwa tygodnie odpocząc od porannego wstawania i stresu związanego z wszelkimi obowiązkami szkolnymi. Planowałam (chociaż i tak wiadomo jak to wyjdzie) w ciągu wolnego pouczyc się trochę, bo odrazu na powitanie szkoły po Świętach (w środę, 7 stycznia) czeka mnie sprawdzian z historii, następnie we czwartek sprawdzian z matematyki, a na zakończenie tygodnia sprawdzian z geografii. No tak, przecież koniec semestru, więc trzeba robic kartkówki i sprawdziany ze wszystkich przedmiotów, tak żebyśmy codziennie coś mieli...
Z ciekawszych rzeczy oprócz szkoły (o której z niewiadomych mi przyczyn się rozpisałam)... Święta! Tak jak już Wam kiedyś pisałam- ja je wprost uwielbiam i nie mogę się już doczekac. Te całe przygotowania, dekoracje, pieczenie pierniczków... Szkoda tylko, że nie ma śniegu, który bardzo w tym roku polubiłam, ale niestety ten, który napadał u mnie w mieście stopniał po trzech dniach i ślad po nim zaginął. Trochę mi przykro, że tegoroczne Boże Narodzenie będziemy świętowac bez śniegu, no ale mówi się trudno. Zamiast tego za oknem mogę podziwiac (oczywiście piękny i cudowny) deszczowy krajobraz z dodatkiem kilku kałuż i mnóstwa błota. No cóż...


A co u Was?
Też cieszycie się ze Świąt?