2014/10/24

jesienne wieczory

Czy tylko ja uwielbiam zimne, jesienne wieczory? Kiedy na dworze jest zimno i pada deszcz, to najlepszym rozwiązaniem jest zrobienie sobie gorącej herbaty i spędzanie czasu w domu, robiąc to, co lubimy, a na co nie mamy czasu w ciągu zabieganego dnia. Ja w jesienny, piątkowy wieczór lubię poczytać książkę, obejrzeć zaległe odcinki serialu (Pretty Little Liars- moja miłość) czy po prostu położyć się pod kocem i oglądać głupie programy w telewizji.
Zauważyłam, że ostatnio po powrocie ze szkoły i załatwieniu najważniejszych rzeczy kładę się do łóżka, mimo że na dworze jest jeszcze jasno. Po dniu w szkole największą przyjemność sprawia mi właśnie to. Powiem Wam więcej- ja nawet lekcje odrabiam w łóżku, haha! 
Ogólnie rzecz biorąc mogę stwierdzić, że jesień nie jest taka zła. Fakt faktem chyba łapie mnie jakaś jesienna chandra, ale wydaje mi się, że to normalne. Mimo to, lubię tę porę roku znacznie bardziej niż na przykład rok temu. Dlaczego? Sama nie wiem. Może po prostu stałam się jeszcze bardziej leniwa i podoba mi się to wylegiwanie się w łóżku, haha. A co najdziwniejsze już nie tęsknię za latem, a za to nie mogę doczekać się już śniegu i Świąt. Nawet nie wiecie jak dzisiejsze -9*C mnie uszczęśliwiło... Jestem dziwna, doskonale zdaję sobie z tego sprawę.
Lubicie jesienne wieczory?
Co podczas nich robicie?

2014/10/14

ulubieńcy ostatniego czasu

Hej! Pamiętacie mnie jeszcze? Nie zaglądałam tutaj już prawie półtora miesiąca. Jeżeli mam być szczera, nie było to spowodowane brakiem czasu, szkołą, czy innymi logicznymi przyczynami. Zwyczajnie złapał mnie brak weny i brak ochoty, żeby cokolwiek pisać, a co najgorsze, nie chciało mi się nawet robić zdjęć! Myślę, że powrót do szkoły i ten nagły powrót wszystkich typowo szkolnych obowiązków trochę mnie przytłoczył.
No, ale nie o tym. Planowałam nie tłumaczyć się na początku tego posta i zacząć go tak, jak każdy inny... Jak widać nie wyszło. Jednak czułam się zobowiązana do choćby najmniejszych wytłumaczeń.
A teraz przejdźmy może do głównego tematu, czyli ulubieńców. Nie są to ulubieńcy września, października, roku. Znajdą się tutaj po prostu rzeczy, które spodobały mi się w ostatnim czasie.

♥ Don't touch the spikes
Nie wiem co jest takiego w tej grze, ale jest lekko uzależniająca. Jeżeli jeszcze jej nie macie, to polecam haha :)

♥ Lakier z miss sporty w kolorze 525
Lakier świetnie wygląda na paznokciach i idealnie nadaje się do szkoły. Miałam go na sobie praktycznie cały czas odkąd zaczął się rok szkolny. Do tego jest bardzo tani, a utrzymuje się długo.

♥ Herbata
Kiedy na dworze zaczęło robić się chłodno, to moim wieczornym must have stała się herbata. Na zdjęciu powyżej widzicie akurat moją ulubioną o smaku jeżyn i jagód, z firmy LOYD.

♥ ,,Ósmoklasiści nie płaczą"
Nie będę opowiadała Wam o czym konkretnie jest ten film. Napiszę tylko, że jest naprawdę wart obejrzenia i ja płakałam na nim jak bóbr. Znajdziecie go na YouTube.

♥ Obiektyw Helios 44M-4
Powyżej widzicie zdjęcia zrobione przeze mnie właśnie tym obiektywem podczas wczorajszego wyjścia z koleżankami (dlaczego pisząc to długie zdanie wyobraziłam sobie jak robię jego wykres? za dużo szkoły, zdecydowanie, haha). A jeżeli chodzi o sam obiektyw- jest genialny! Nie kosztował bardzo dużo biorąc pod uwagę ceny obiektywów, bo dorwałam go na allegro za 80 zł. Niestety (albo i stety) ostrość ustawia się tylko ręcznie, nie ma on autofocusa, ale to dla mnie żaden problem. Podsumowując: bardzo polecam!


A Wy? Macie jakichś ulubieńców? :)