2014/07/30

wyjazd

Hej!
Ponownie przychodzę do Was z bardzo szybką informacją, ponieważ jutro z samego rana znowu wyjeżdżam nad morze. Tym razem jadę jednak nad polskie morze, bo na początku lipca również byłam nad morzem, ale za granicą. Cóż, chcę Wam tylko powiedziec, że postów nie będzie właśnie z tego powodu. Mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe. Do napisania za około tydzień! :)

A jeżeli kogoś bardzo interesuje gdzie konkretnie jadę, to zapraszam na aska: KLIK

2014/07/29

kupowanie w lumpeksach- wstyd czy raczej nie?

Hej
Lumpeksy, second handy, ciucholandy- nazywajcie to jak chcecie. A co to takiego? Są to sklepy z używaną odzieżą, w których można znaleźć prawdziwe perełki za niewielkie pieniądze. Wiele osób krzywi się, kiedy słyszy o takich sklepach. Rozumiem, że można nie być do nich do końca przekonanym, ale ja sama uwielbiam kupować w second handach, bo znalazłam tam już wiele świetnych rzeczy za grosze. Oczywiście nie mówię tu o jakichś starych, znoszonych ubraniach, bo wiadomo, że to właśnie one przeważają w tego typu sklepach. Trzeba po prostu cierpliwie szukać i gwarantuję Wam, że w końcu znajdziecie coś dla siebie i będziecie z tego mega zadowoleni!
Część osób wstydzi się tego, że chodzi w używanych ubraniach, a inna część wyśmiewa takie osoby. Jak dla mnie nie jest do żaden powód do wstydu i otwarcie o tym mówię nawet znajomym ze szkoły. W lumpeksach można znaleźć bardzo dobre, firmowe ubrania, za które zapłacicie bardzo, bardzo mało na przykład. Dla mnie największym plusem jest ta świadomość, że nie zobaczę w szkole czy na ulicy dwudziestu osób w tej samej rzeczy co ja. Kiedy kupujemy w sieciówkach (zwłaszcza w małym mieście, gdzie nie ma ich zbyt dużo), to wiadomo, ze prędzej czy później całe miasto będzie chodziło w tym ciuchu co my, czego ja osobiście nienawidzę. Lubię być oryginalna.
Powyżej, na zdjęciach widzicie rzeczy właśnie z second handów :)




Co sądzicie o tych sklepach? 
Kupujecie tam czasem? 


2014/07/25

tangle teezer- warto? co o nim sądzę?

Hejka
Dzisiaj mam dla Was post, który planowałam zrobić już od bardzo dawna, czyli coś na temat szczotki do włosów o nazwie tangle teezer. Niby zwykła szczotka, ale jednak nie. Może na początek trochę danych technicznych- jej koszt jest to około 30 zł i jest ona dostępna na allegro oraz w różnych drogeriach internetowych, a niedawno pojawiła się w drogeriach Hebe stacjonarnie. Jest również kilka rodzajów tych szczotek i ja posiadam wersję salon elite.
Jest to tak rozsławiony produkt, że pewnie wiecie na czym polega jej fenomen, ale jeżeli nie, to zaraz Wam o tym trochę napiszę. Ogólnie zamysł działania tej szczotki jest taki, że ma ona bezproblemowo rozczesywać włosy bez ich wyrywania oraz sprawiać, że będą one gładkie. Ja się pod wszystkim podpisuję! Naprawdę uwielbiam tangle teezer i teraz nie wyobrażam sobie czesać się czymś innym. 

Plusy:
pięknie wygładza włosy
sprawia, że są one błyszczące
nie ma żadnego problemu z rozczesaniem włosów i przede wszystkim ich nie wyrywa
podczas czesania masuje nam skórę głowy, co jest bardzo przyjemne, a dodatkowo poprawia ukrwienie, a co za tym idzie wspomaga wzrost włosów

Minusy:
cena
dostępność
 Ostatnio moje włosy przeszły sporą metamorfozę, bo ich stan się bardzo poprawił! Oczywiście jest to zasługa odpowiedniej pielęgnacji, więc jeżeli chcielibyście post właśnie na ten temat, to możecie napisać mi o tym w komentarzu. W sumie, to mogłabym zrobić nawet całą serię o włosach, bo nie wiem czy dałabym wszystko zamieścić w jednym poście- ostatnimi czasy mam prawdziwą obsesję na punkcie włosów i stosuję różne metody na ich ładniejszy wygląd (w tym maski domowej roboty i olejowanie) oraz różne produkty i mam kilka takich, po których zauważyłam różnicę i które bardzo mi się spodobały. Pokazałabym Wam również efekty mojej pielęgnacji... wiecie, zdjęcia przed i po i te sprawy. Myślę, że byłoby to dosyć ciekawe, więc dajcie mi znać co o tym sądzicie :)


Macie tangle teezer?
Chcielibyście serię o włosach?


2014/07/24

co u mnie?

 Cześć wszystkim!
Już naprawdę (pochwalę się Wam, że w końcu nauczyłam się pisać to słowo poprawnie bez sprawdzania go w słowniku! możecie być ze mnie dumni, bo wcześniej ile razy bym nie sprawdzała- i tak nie pamiętałam jak to się pisze, haha) dawno nie było takiego zwyczajnego posta, gdzie po prostu opowiadam Wam co się u mnie dzieje. Szczerze mówiąc myślałam ostatnio trochę nad moim blogiem i doszłam do wniosku, że największą przyjemność sprawia mi pisanie właśnie takich postów. Zdecydowałam, że od teraz będę publikowała tylko i wyłącznie posty, z których jestem zadowolona, czyli takie, które przyjemnie mi się pisało. Tak, więc... szykujcie się na sporą dawkę przemyśleń! Dlaczego? Dlatego, że akurat różnych myśli mam w ostatnim czasie sporo z powodu nadmiaru wolnego czasu. A wiadomo, że posty wychodzą najlepiej, gdy ma się na nie dobry pomysł i porządnie się je przemyśli.
Oczywiście jak to ja rozpisałam się nie na temat, bo miałam pisać o tym co u mnie, a wyszła z tego paplanina o blogu, ale co zrobić. Jeżeli chodzi o to co się u mnie dzieje- wakacje spędzam leniwie i stawiam na odpoczynek po wyczerpującym roku szkolnym. Mam akurat takie szczęście, że mieszkam w okolicy, gdzie jest dużo, dużo jezior! Pod tym względem nie mogę narzekać na moje miasto, bo mamy tu kilka jezior i mnóstwo plaż oraz mniejszych plażyczek. Jest w czym wybierać, co jest plusem dla takiej osoby jak ja, której wszystko nudzi się w zaskakującym tempie.
A jeżeli chodzi o dzisiejszy dzień, to byłam na wsi u mojej prababci, gdzie nie widziano mnie już kilka dobrych lat (moja prababcia już tam nie mieszka, przyjeżdża tam czasami razem z moją babcią). Muszę Wam powiedzieć, że fajnie było usiąść tam na podwórku, w ciszy i powspominać sobie chwile, w których przyjeżdżałam tam jako mała dziewczynka. A przy okazji... mój pies się wybiegał (takie tam zboczenie z tematu, haha).

A co u Was?
Macie jakąś rodzinę na wsi?
 

2014/07/22

paczka od allepaznokcie.pl + zadaj mi pytanie

 Hej
Dzisiaj odebrałam na poczcie paczuszkę z firmy allepaznokcie.pl. Przesyłka przyszła już wczoraj, ale listonosz zostawił w skrzynce awizo nawet nie pukając do drzwi, o czym zorientowałam się dopiero wieczorem, kiedy poczta była już dawno zamknięta. No, ale nieważne. W każdym razie bardzo pozytywnie zaskoczył mnie fakt, że lakiery przyszły bardzo szybko! Zamawiałam je w środę, a na miejscu były już w poniedziałek. Dodatkowo kontakt z firmą również jest bardzo dobry i bardzo szybko uzyskałam odpowiedź na mojego maila. Teraz przejdźmy do produktów jakie otrzymałam do przetestowania (nie pokażę Wam ich bezpośrednio na paznokciach, ponieważ kształt moich paznokci nie jest czymś, czym chciałabym się chwalić):

1. Lakier holograficzny mieniący się na niebiesko.
Produkt w buteleczce prezentuję się naprawdę ślicznie. Ma mieniące się na różne kolory drobinki. Jeszcze go nie testowałam i nie wiem jak będzie z jego trwałością, ale mam nadzieję, że będzie w porządku, bo bardzo mi się podoba.

2. Biały lakier piaskowy.
Powyższy produkt to lakier piaskowy koloru białego. Tego również jeszcze nie testowałam i nie wiem jak wygląda na paznokciach, ale jestem całkiem ciekawa jego faktury.

3. Zwykły lakier w kolorze nude.
Nic dodać, nic ująć- jest to lakier w kolorze nude, który moim zdaniem będzie idealny na jesień oraz do szkoły.

4. Zestaw do manicure z kawiorem. 
Mowa tutaj oczywiście o kawiorze w formie małych kuleczek do ozdabiania paznokci. Do tego otrzymałam przezroczystą bazę.

 
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Chciałabym Was jeszcze poinformować, że jeżeli macie do mnie jakieś pytanie, to możecie zadać mi je tutaj, w komentarzu lub na asku (link macie w pasku na górze), a niedługo zrobię post z pytaniami i odpowiedziami :)

Jak podobają się Wam lakiery?
Macie do mnie jakieś pytanie?

2014/07/18

photo mix

Hejka!
Wiem, że lubicie typowo zdjęciowe posty, więc stwierdziłam, że skoro nazbierało mi się ich całkiem sporo to pokażę Wam część z nich.
Ogólnie będą tu bardzo różne zdjęcia z przewagą tych znad morza, nad którym byłam na początku lipca. Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Wam miłego oglądania :)
Aha i jakby ktoś się zastanawiał, to na niektórych fotografiach jest mój brat, haha (spokojnie, spytałam go o zgodę i nie miał nic przeciwko). Od razu mówię piszę, bo pod ostatnim tego typu postem pojawiały się takie pytania.




Co sądzicie o zdjęciach?

I tak jak obiecałam w poprzednim poście, polecam blogi:
http://patricia-paatricia.blogspot.com/ 
wszystkoinic-bywampir.blogspot.com
http://izilleys.blogspot.com/  
http://p33rless.blogspot.com/
chudabaza.blogspot.com 
http://my-live-my-business.blogspot.com/ 
http://malinowe-ciasto.blogspot.com/
http://www.xxxaleksandraxxx.blogspot.com/
http://batmanowy-blog.blogspot.com/
erii-blog.blogspot.com
http://liveeyourstyle.blogspot.com/
lilac-fleur.blogspot.com
http://kamilavxv.blogspot.com/
http://nella-nellaaa.blogspot.com/
http://agatinna.blogspot.com/
http://wiolka-blog.blogspot.com/
http://justlife-jurka.blogspot.com/
http://different-view-of-the-life.blogspot.com/
dziamonablog.blogspot.com
http://emotions-written-on-carts.blogspot.com/
mirela-mirelaa.blogspot.com 
http://stylizacje-dla-ciebie.blogspot.com

Bardzo wszystkim dziękuję za kliknięcia! :)



2014/07/16

przegląd sklepu choies.com

Hej wszystkim!
Dzisiaj przychodzę do Was z letnim przeglądem asortymentu sklepu choies.com. Z pewnością kojarzycie tę stronę i wiecie, że współpracuje ona z blogerkami. Napisałam do nich w tej sprawie i jak to zwykle bywa poproszono mnie o zrobienie właśnie takiego przeglądu ich ubrań. Bardzo proszę o poklikanie w poniższe linki, bo oczywiście jest to potrzebne, aby ta współpraca mogła zacząc działac. Mam nadzieję, że mi pomożecie :)





Jeszcze raz bardzo proszę o poklikanie we wszystkie linki. Napiszcie mi w komentarzu czy kliknęliście, a polecę Waszego bloga w następnym poście! :)



2014/07/10

HAUL: kilka nowości w szafie i nie tylko

Cześć!
Wróciłam już z mojego kilkudniowego wyjazdu nad morze i mogę Wam powiedzieć, że było naprawdę bardzo przyjemnie, bo pogoda dopisała. Ani razu nie zdarzyło się, że musielibyśmy siedzieć w pokoju z powodu padającego deszczu. Co prawda momentami było aż za gorąco, bo temperatura sięgała 35 stopni, ale przeszkadzało to tylko jeżeli chcieliśmy gdzieś iść. Podczas wylegiwania się na plaży taki upał jest jak najbardziej mile widziany.
A dzisiaj mam dla Was post, który na moim blogu pojawia się po raz pierwszy. W ostatnim czasie kupiłam kilka ciekawych rzeczy w niskich cenach (oprócz jednej), z których bardzo się cieszę i może zachęcę Was do kupna podobnych :)

New Yorker, około 100 zł (to właśnie ta droższa rzecz, ale straaasznie mi się podobają)

pepco, każda para 5 zł

cropp, 20 zł

sinsay, około 30 zł

sinsay, około 10 zł

sinsay, około 10 zł

sinsay, około 40 zł

maska z olejem kokosowym- drogeria na Litwie, około 8 zł
maska z keratyną- Hebe, 9 zł na promocji

sklep chiński, 3 zł każdy

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Mam nadzieję, że tego typu post przypadł Wam do gustu! :)

Spodobała się Wam któraś z tych rzeczy?

2014/07/03

informacja!

Hej!
Przychodzę do Was z bardzo szybkim postem, pisanym w przerwie od pakowania się. Chciałam tylko napisac, że następny post prawdopodobnie pojawi się dopiero za tydzień albo coś koło tego, bo jutro rano wyjeżdżam nad morze. Podobno pogoda ma dopisywac, no ale zobaczymy jak będzie.
Do następnej notki! :)