2013/09/30

Moje początki z blogowaniem

Hej!
Nie wiem czy mogę powiedziec, że moje blogowanie już się jakkolwiek rozwinęło, ale postanowiłam zrobic post na temat moich początków z tym związanych.
Ten blog oczywiście nie jest pierwszy. Przed nim miałam około 3 blogi, ale były one kompletnymi niewypałami. 
Jeżeli znacie stronę glitery.pl, to pewnie wiecie, że ona może wciągnąc. W poprzednie wakacje (2012 r.) bardzo wkręciłam się w robienie grafiki komputerowej (właśnie dzięki tej stronie, bo była ona głównie temu poświęcona) i moje dwa pierwsze były właśnie z grafiką na glitery. Nie zbyt mi to wychodziło szczerze mówiąc...
Później założyłam bloga z opowiadaniem, które sama pisałam. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że postanowiłam rozpocząc swoją 'działalnośc' na portalu bloog.pl, czyli poprostu onecie... Do teraz nic tam nie ogarniam :P Ale ten blog jeszcze istnieje, jakby ktoś chciał zobaczyc to niech pisze na mojego aska, którego podam na końcu.

A więc to była moja krótka historia o poprzednich blogach. Ale jak doszło do tego, że założyłam bloga tutaj? 
Ekhem: Kiedy byłam chora i siedziałam w domu (to było w zimę, coś koło lutego tego roku) to oglądałam sobie jakieś śmieszne filmiki na youtube. Wtedy zauważyłam w propozycjach kanał Lucy i zaczęłam oglądac jej filmiki. Zobaczyłam też, że dziewczyna prowadzi bloga i bardzo mi się to spodobało. Później trafiłam na kolejne dziewczyny: Wiśkę, Mery & Blue, Agatę (Szczurek), Ankyls itd. Po jakimś czasie stwierdziłam, że to co robią jest bardzo fajne i sama chciałabym zacząc blogowac. 
Mój pierwszy wpis opublikowałam 17 marca 2013 roku. Czyli piszę do Was już więcej niż pół roku. Mimo, że minęło już sporo czasu od założenia tego bloga, to gdy go tworzyłam miałam podejście: "I tak nikt tego nie będzie czytał... Ale spróbuję. Najwyżej mi się znudzi". Ale teraz, kiedy widzę wciąż przybywających obserwatorów i 30 komentarzy pod jednym postem, to czuję że mam dla kogo pisac i na prawdę bardzo lubię to robic. Tak, wiem- to takie wzruszające. 

GRATULUJĘ KAŻDEMU KTO DOTRWAŁ DO TEGO MOMENTU MOJEJ OPOWIEŚCI! 

A teraz, żeby nie było pusto wstawiam Wam zdjęcia, które robiłam wczoraj z nudów ^^.







Dotrwaliście do końca posta? c;
Dlaczego Wy założyliście blogi?

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zapraszam na mojego aska, poświęconego blogowi: http://ask.fm/gabbyblog

2013/09/24

Moje sposoby na naukę

Zaznaczanie wszystkiego kolorowymi zakreślaczami.
Jestem wzrokowcem i zakreślanie najważniejszych informacji w notatce sprawia, że łatwiej je zapamiętuję. Wam też radzę zacząc coś takiego robic, ponieważ jest to świetny i dośc przyjemny sposób na naukę 



Powtarzanie sobie informacji parę razy.
Pamiętajcie, że jeżeli chcecie porządnie nauczyc się na sprawdzian czy kartkówkę to nie wystarczy, że raz przeczytacie temat z zeszytu i pójdziecie do komputera. Ja zawszę robię tak, że czytam sobie jakąś informację i powtarzam ją na głos lub w myślach kilka razy. Potem czytam następną, powtarzam ją, a następnie wracam do poprzedniej i znowu ją mówię, ale tym razem bez patrzenia do zeszytu.
 


 Kolorowe karteczki.
Kiedy muszę coś zapamiętac, na przykład pracę domową która jest zadana w cwiczeniach lub podręczniku, a nie mam czasu zapisac jej w zeszycie to używam kolorowych karteczek samoprzylepnych (to się 'profesjonalnie' chyba nazywa zakładki indeksujące czy coś). Po prostu zaznaczam kółkiem zadanie, które muszę zrobic i przyklejam na samą górę kartki karteczkę, tak aby wystawała z książki. To mi pomaga nie zapominac o pracy domowej.

 

Dobra atmosfera.
W czasie nauki nie lubię siedziec przy biurku i po prostu wkuwac temat na pamięc. Aby ten czas minął mi przyjemnie i pożytecznie robię sobie herbatę lub kakao (czasem biorę też coś słodkiego do jedzenia :D), siadam wygodnie na kanapie, włączam lampki i jest mi o wiele fajniej się uczyc. 



Robienie oddzielnych notatek.
Dobrym sposobem na przyswojenie sobie tego, czego mamy się nauczyc jest robienie sobie własnych notatek w oddzielnym zeszycie, notesie- czymkolwiek. Chodzi o to, że łatwiej jest coś zapamiętac, jeżeli zrozumiemy to na tyle, żeby zapisac to własnymi słowami. 

 


Ok, a więc to tyle z moich sposobów na naukę. Nie jest tego za dużo, ale mam nadzieję że ten post jest choc trochę pomocny.
 

A Wy? Jak się uczycie?

2013/09/16

Jesień...

Hej,
Ogólnie to lubię jesień, ale tylko pod warunkiem, że nie jest ona zimna i nie pada deszcz. Teraz jest najgorzej jak tylko mogło byc. Cały czas kropi deszcz, a temperatura jest niska. W sumie, to teoretycznie nie mamy jeszcze kalendarzowej jesieni, tylko lato... Jakoś tego nie widzę. 



Jakoś na koniec wakacji miałam mega zapał do nauki, ale bardzo szybko mi to minęło. Teraz przez tą pogodę (która chyba nie ma zamiaru się zmienic) cały czas chce mi się spac i na nic nie mam ochoty. Jakoś tak ponuro. Na dodatek mam jeszcze mniej niż miesiąc na przeczytanie "Quo Vadis" Henryka Sienkiewicza. Ech... 


Aha i jeszcze coś:
Ponieważ ostatnio piszę takie posty 'o niczym', to czy może chcielibyście żebym napisała coś w stylu moich sposobów na naukę? A może o moich początkach z blogowaniem? Bo mam parę pomysłów.

Blogi na dziś:

Jeżeli chcesz, żeby Twój blog został polecony w następnym poście, to bardzo proszę o kliknięcie w ten baner: 
Wtedy polecę wszystkie blogi, których właścicielki kliknęły, tylko piszcie w komentarzach.

2013/09/13

Nie mam pomysłu na tytuł


Hej.
Ostatnio w ogóle nie mam pomysłu na posty... Zaczęła się znowu szkoła i jakoś tak w ogóle zapominam o blogu. I szczerze to nawet nie mam motywacji, żeby nadal pisac. Pod ostatnim postem pojawiły się 4 komentarze- na dodatek każdy brzmiał ,,Fajny blog, zapraszam do mnie". I najbardziej dziwi mnie to, że pod niektórymi postami są 2 komentarze, a pod niektórymi 30 :o Wiem, że te które mają mało komentarzy są po prostu mało ciekawe... Ale właśnie. Co jest dla Was ciekawe? O czym chcieli byście czytac?
Napiszcie w komentarzu.
Bo wiecie, kiedy coś piszę to czuję się na prawdę bardzo fajnie, kiedy wchodzę na bloggera, a tam jest na przykład 10 komentarzy do zaakceptowania (a wchodzę kilka razy dziennie). Jest mi też miło, gdy wzrasta liczba obserwatorów mojego bloga. Może to tylko wirtualne cyferki i jakoś specjalnie nie ma to skutków w normalnym życiu, ale jednak jakąś radośc mi to sprawia. 

Blogi na dziś:

Jeżeli chcesz, żeby Twój blog został polecony w następnym poście, to bardzo proszę o kliknięcie w ten baner:
  
Wtedy polecę wszystkie blogi, których właścicielki kliknęły, tylko piszcie w komentarzach.



2013/09/09

Przepraszam?

Hej.
Bardzo długo nie pisałam, przepraszam (chociaż w ogóle nie wiem czy ktoś czyta te moje wypociny, no ale dobra). Nie potrafię nawet wytłumaczyc dlaczego tak długo nic nie dodawałam. Może po prostu nie miałam ochoty ani pomysłu? Może i tak.
Chyba muszę znaleźc sobie jakieś zajęcie, hobby... Bo na prawdę wszystko wydaje mi się byc tak strasznie monotonne (nie żebym narzekała na to, że moje życie jest spokojne czy coś). Ale od pewnego czasu każdy mój dzień wygląda tak samo: idę do szkoły, wracam, jem, odrabiam lekcje, siedzę przy komputerze. W między czasie rozmawiam z rodzicami, bawię się z psem. I idę spac. Myślę nad zapisaniem się na jakieś zajęcia plastyczne albo coś podobnego (jeżeli znajdę takie w Augustowie). Mam wielką chęc poznac osoby, które dzieliłyby moje zainteresowania i które byłyby choc w jakimś stopniu podobne do mnie. Nie wiem.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~♥~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Dobra, nie mam pojęcia po co był ten wstęp. A tak w ogóle to jestem już w nowej szkole yaaaay. Jest o wiele lepiej niż się spodziewałam. Nie znam prawie nikogo z mojej klasy, ale jak na razie jest na prawdę bardzo fajnie. Szkoda tylko, że jestem takim dzikusem i nie potrafię ot tak, po prostu podejśc i zagadac do ludzi :P Ech... 

I zamiast jakichś tam zdjęc mam tylko dziwnego gifa:


A co tam u Was? Do której poszliście teraz klasy?